poniedziałek, 24 czerwca 2013

Wolontariat w Celestynowie (2)

Kilka kolejnych kwestii.

Podobno żałosne i nieodpowiednie było napisanie, że przodowniczka "celestyniaki.pl" nieszczerze pragnie dobra zwierząt. Czego nie napisałem, bo napisałem, że jedynie dyrektor schroniska obecna szczerze chce dobra zwierząt.

A czy żałosne i nieodpowiednie jest wyp...rzenie zdjęć i opisów z starej strony schroniska, w co wiele osób włożyło sporo pracy? Tylko po to, aby zdjęcia i opisy były tylko na nowej stronie?

Czy żałosne nie jest krzyczenie, że nie wolno wykorzystywać moich zdjęć bez zgody, a potem czynienie czegoś takiego wobec zdjęć innych ludzi? I jeszcze pretensje, jak ktoś zwróci uwagę?

I - drobna rzecz, która pękła we mnie teraz - pisanie w prywatnej wiadomości, że jak się coś ma do kogoś, to się powinno mu to napisać w cztery oczy, że twarzą w twarz. I co wtedy? Da mi po pysku czy inaczej to zrozumie? Niektóre rzeczy należy piętnować publicznie i potrzeba więcej odwagi, aby własny imieniem i nazwiskiem podpisać się pod wypowiedzią krytyczną i nie wycofywać z niej.

Ludzie związani z "celestyniaki.pl" traktują także młodszych jak niepotrzebne śmieci. Zamiast nakierować młodych ludzi, wolą ich wywalić, bo albo ktoś jest związany z fundacją, której nie lubią (w której działali, ale coś się popsuło i już nie działają) albo potrafił powiedzieć, że coś się nie podoba.

Czy naprawdę myślą, że można rozstawiać ludzi po kątach i liczyć na to, że nikt nie podniesie głowy ani ręki? W dzisiejszych czasach? W Internecie?

Wolontariat w Celestynowie

Sprawa osobista. Ja, jak i podobnie wiele innych osób zostaliśmy usunięci z wolontariatu w Celestynowie, który stał się prywatnym folwarkiem pewnej osoby. Nie pierwszy raz takie coś miało miejsce w historii tego wolontariatu. Wszystko pod przykrywką "dobra dla zwierząt", a w rzeczywistości to jakieś chore ambicje wchodzą w grę. A że ludzie będą chcieli pomagać, to jakoś to będzie się toczyć do przodu i zawsze bedą mieli nowych wolontariuszy, ale do rzeczy:

Czy ktoś, kto został w wolontariacie w Celestynowie może mnie uświadomić w kilku sprawach?

Stworzyliście nowy fan page, bo tamten był "be". Publiczny fan page z likeami stary jest do kosza, tak? Ale z grupy zamkniętej wyrzuciliście ludzi zamiast stworzyć nową grupę. To jest jakieś rządź i dziel w działaniu? Chcieliście ludziom kontakt utrudnić?

Wyrzuciliście ludzi niczym Kaczyński i w sumie z podobnych powodów - bo mieli inne zdanie. A na dodatek wyrzuciliście ich w środku nocy, jakby to był jakiś przewrót. Myślicie, że oni sobie nie poradzą czy co? To nie polityka, ale wolontariat. Ludzie jeśli będą chcieli, to będą pomagać. Może nie tu, ale gdzie indziej. I do Celestynowa nowi ludzie też będą przyjeżdżać. Nabierzecie nowych na pokład i po roku znowu zrobicie czystki i wywalicie tych, co mają inne zdanie?

Usuwacie nagminnie posty ludzi i komentarze. Bo? Bo tak działa PR? Najlepiej zamieść pod dywan. I to natychmiast. Już lepiej by było wywalić takie rzeczy w środku nocy.

Użalacie się bardzo często "to nie tak miało być" i różne rzewne teksty na profilach. A potem poklepujecie się po plecach i mówicie, że będzie dobrze. Po kiego czorta? Czy ten wolontariat to spełnienie marzeń o władzy i jednocześnie jakaś grupowa terapia?

Czemu pousuwaliście zdjęcia psiaków adoptowanych? Bo ktoś na nich był, bo nie były waszego autorstwa, bo co? Bo najlepiej zapomnieć w ogóle nawet o psach, które były adoptowane przez ludzi, których wywaliliście?

W kółko to wy plujecie jadem i zachowujecie się jak jakieś divy.

A wasza przodowniczka zostanie kiedyś dyrektorką schroniska po tym, jak odeszła z korporacji (bo korpo jest "be") i wtedy to w ogóle wszystko będzie super? I nie będziecie już wtedy mówić, że dyrektorka jest zła i podła itd., bo z wolontariuszami nie współpracuje? Przynajmniej u obecnej dyrektorki faktycznie widzę szczery szacunek do zwierząt.

I tak odpowiedzi nie będzie, ale fajnie by było, aby więcej ludzi zapoznało się z tym, jak to pięknie działa wolontariat w Celestynowie.

edit: podpisuję się pod tym wpisem swoim imieniem i nazwiskiem.
Jarosław Ciupiński