Kilka kolejnych kwestii.
Podobno żałosne i nieodpowiednie było napisanie, że przodowniczka "celestyniaki.pl" nieszczerze pragnie dobra zwierząt. Czego nie napisałem, bo napisałem, że jedynie dyrektor schroniska obecna szczerze chce dobra zwierząt.
A czy żałosne i nieodpowiednie jest wyp...rzenie zdjęć i opisów z starej strony schroniska, w co wiele osób włożyło sporo pracy? Tylko po to, aby zdjęcia i opisy były tylko na nowej stronie?
Czy żałosne nie jest krzyczenie, że nie wolno wykorzystywać moich zdjęć bez zgody, a potem czynienie czegoś takiego wobec zdjęć innych ludzi? I jeszcze pretensje, jak ktoś zwróci uwagę?
I - drobna rzecz, która pękła we mnie teraz - pisanie w prywatnej wiadomości, że jak się coś ma do kogoś, to się powinno mu to napisać w cztery oczy, że twarzą w twarz. I co wtedy? Da mi po pysku czy inaczej to zrozumie? Niektóre rzeczy należy piętnować publicznie i potrzeba więcej odwagi, aby własny imieniem i nazwiskiem podpisać się pod wypowiedzią krytyczną i nie wycofywać z niej.
Ludzie związani z "celestyniaki.pl" traktują także młodszych jak niepotrzebne śmieci. Zamiast nakierować młodych ludzi, wolą ich wywalić, bo albo ktoś jest związany z fundacją, której nie lubią (w której działali, ale coś się popsuło i już nie działają) albo potrafił powiedzieć, że coś się nie podoba.
Czy naprawdę myślą, że można rozstawiać ludzi po kątach i liczyć na to, że nikt nie podniesie głowy ani ręki? W dzisiejszych czasach? W Internecie?
Podobno żałosne i nieodpowiednie było napisanie, że przodowniczka "celestyniaki.pl" nieszczerze pragnie dobra zwierząt. Czego nie napisałem, bo napisałem, że jedynie dyrektor schroniska obecna szczerze chce dobra zwierząt.
A czy żałosne i nieodpowiednie jest wyp...rzenie zdjęć i opisów z starej strony schroniska, w co wiele osób włożyło sporo pracy? Tylko po to, aby zdjęcia i opisy były tylko na nowej stronie?
Czy żałosne nie jest krzyczenie, że nie wolno wykorzystywać moich zdjęć bez zgody, a potem czynienie czegoś takiego wobec zdjęć innych ludzi? I jeszcze pretensje, jak ktoś zwróci uwagę?
I - drobna rzecz, która pękła we mnie teraz - pisanie w prywatnej wiadomości, że jak się coś ma do kogoś, to się powinno mu to napisać w cztery oczy, że twarzą w twarz. I co wtedy? Da mi po pysku czy inaczej to zrozumie? Niektóre rzeczy należy piętnować publicznie i potrzeba więcej odwagi, aby własny imieniem i nazwiskiem podpisać się pod wypowiedzią krytyczną i nie wycofywać z niej.
Ludzie związani z "celestyniaki.pl" traktują także młodszych jak niepotrzebne śmieci. Zamiast nakierować młodych ludzi, wolą ich wywalić, bo albo ktoś jest związany z fundacją, której nie lubią (w której działali, ale coś się popsuło i już nie działają) albo potrafił powiedzieć, że coś się nie podoba.
Czy naprawdę myślą, że można rozstawiać ludzi po kątach i liczyć na to, że nikt nie podniesie głowy ani ręki? W dzisiejszych czasach? W Internecie?