poniedziałek, 10 grudnia 2012

O dwóch takich, co psa nie powinni mieć (+2 buraki)

Witaj Internecie!
Dwa kolejne buraki do mojej warzywnej kolekcji to panowie z przychodni dla zwierząt.
1. Jeśli umawiasz się gdziekolwiek na konkretną godzinę, zwłaszcza jeśli dotyczy to zdrowia i to zdrowia zwierząt, to wiedz człowieku, że możesz trochę poczekać. Nie musisz z tego powodu od razu krzyczeć na lekarzy, którzy przyjmują w innych gabinetach ani na tego, do którego szedłeś. Bo nikt nie będzie skakał dookoła twojej zasmarkanej dupy i przepraszał cię, że musisz poczekać jeszcze 5 minut i co 5 minut wychodził, w momencie gdy ma ciężko chorego i zestresowanego psa, albo pies ma zawał albo coś innego się dzieje.
2. Podnoszenie głosu w lecznicy, w obecności zwierząt, bo nie potrafisz powiedzieć, że czekasz długo i zapytać kulturalnie, kiedy będziesz obsłużony, nie jest dobrym pomysłem.
3. Tak samo jak "po co pan się wtrąca", gdy próbuję gościa uciszyć, pomóc wyjaśnić sytuację i pozwolić wypowiedzieć się lekarz, bo facet chrzani bez przerwy to samo. Dookoła są zwierzęta, które się denerwują i stresują.
4. Marudzenie, że już trzeci raz tu jesteś i godzinę czekasz i że za każdym razem przyjmuje jedna osoba, a trzy są umówione na jedną godzinę (gdzie jest to bzdurą, bo przychodnia owa ma system komputerowy i nie byłoby to nawet możliwe), a potem stwierdzenie, że masz o 5 minut bliżej tutaj niż do innej przychodni, którą wychwalasz, jest tak samo durne. A jak ktoś ci sugeruje, że może jednak powinieneś zmienić przychodnię, to albo skorzystaj z rady albo się zamknij, a nie gadaj, że możesz robić co chcesz i przychodzić i narzekać. Bo jeśli jeszcze raz przyjdziesz i będziesz straszył zwierzęta, to wylecisz.
5. Tak jak i narzekanie, że musiałeś się zwolnić z pracy wcześniej (i przychodzisz w zniszczonym dresie). Ja też z pracy wyszedłem i wróciłem i nie płaczę.
6. Parkowanie tak, aby utrudnić innym wyjazd, to wisienka na torcie. Swoją drogą, pozdrawiam "Ale! Teatr", gdyż to najprawdopodobniej do jednego z nich należał passat .
7. A teraz szczęśliwa siódemka. Jeśli nie potrafisz zapanować nad swoim psem, który szczeka na pozostałe i nie potrafisz go uspokoić, to na litość boską, nie szarp go, nie kop w łapy i nie ustawiaj na przeciwko innych psów.

Skąd tacy ludzie się biorą, którzy mają pretensje do wszystkich i wszystkiego i nie są w stanie zaakceptować tego, że świat może wyglądać inaczej niż to sobie zaplanowali. I czemu biorą psa, który potem jest znerwicowany i agresywny, jak oni wyładowują swoje frustracje?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz